From: oza
> kochani,
> od dawna marze o uprawie w domowym zaciszu drzewek cytrusowych...
> poradzcie mi prosze cos latwego na poczatek: pestki
> cytryny, pomaranczy?
> nie jestem zbyt systematyczna w podlewaniu, niestety:(
> pomyslalam o awokado, ale podobno jest bardzo kaprysne...
> co o tym myslicie i jak sie za to zabrac: czy je namoczyc
> na jakis czas, czy
> od razu siup do doniczki i ile ich wladowac?
> pozdrawiam.
Jesli zalezy Ci na owocach, to z pestkami daj sobie spokoj. Kwitna i
owocuja po kilkunastu latach, osiagnawszy przedtem ogromny wzrost (to
tak, jak ja ;-)).
Znacznie lepiej wychodowac z sadzonek pobranych z owocujacych roslin,
lub po prostu kupic kwitnace juz roslinki - cytryna skierniewicka po
kilkanasci zl. w OBI na ten przyklad. Inne cytrusy sa znacznie
drozsze, niestety.
Czasami mozna dostac rozne okazje, np. moja figa, z ktorej jestem
dumna jak paw ;-)), a krtora kupilam w Polsce i nawet owocuje. Ale to
nie do doniczki raczej.
--
Maya
"When God made man, she was only testing"
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody