Przywiozlem takowe w formie ucietej szczepki wsadzonej do
doniczki z
poludnia Wloch w pazdzierniku zeszlego roku. Cala zime stalo w pokoju z
centralnym ogrzewaniem. Wiosna wsadzilem do ogrodu i kilkakrotnie przycinane
uroslo okolo 1.80 w gore. To co odcialem tez wsadzilem do doniczki.
Ukorzeniaja sie tylko fragmentu juz zdrewniale. Mlodsze pedy usychaja. Czy
przezimuje to nie wiem ale identyczne rosnie niedaleko i w naszym klimacie
doskonale sobie radzi. Teraz juz liscie poczerwienialy i spadaja.
"Gamon'" wrote in message
news:39D1A668.7CFC8228@hotbot.com...
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Czesc!
> Chce przygotowac dla jednego sierotka dzikie wino do ogrodu, tak coby
> juz pierwszego roku troche sobie podroslo i przyszlo mi do glowy, ze to,
> co teraz przycinam, to moge w domu jakos "przechodowac". Ukorzenia sie
> szysbko i bardzo silnie w wodzie, nawet jakiej mlode listki i wasy
> wypuszcza, tylko.... Wlasnie:
> 1. czy bedzie pozniej "potrafilo" przezimowac kolejny sezon juz
> normalnie (czyli w glebie na zewnatrz i to w ciezkich warunkach),
> 2. czy to w domu da sie jakos przetrzymac przez zime (gorace, suche
> powietrze),
> 3. czy jakies mszyce i przedziory nie beda sie na tym wyjatkowo dobrze
> mnozyly, coby mi inne roslinki nie padly ofiara?
> Pozdrawiam,
> robal.